Wstać dla siebie w pracy

Wstać dla siebie w pracy

„Nie wiem, jak napisać” - usłyszałam te słowa w swoim wystąpieniu w dziesiątym roku aktywnej pracy w mediach. A nie na krytycznych Reader lub innych zawodników, ale od redaktora naczelnego, pana rosyjskiego dziennikarstwa. Dałbym się - niech schlebia ich próżność lepsze stanowiska, tym bardziej, że raniące słowa nie zachwiały moje zaufanie do własnego profesjonalizmu.

Ale samo - zaufanie i uczucie było tak, jakbym przeniósł się lokomotywę, a więc zatrzymał się na poziomie przepony. I został ranny. A teraz, kilka lat później, właśnie boleśnie przeżywa przełożonych krytyki lub współpracownikami w tym samym czasie (jak poprzednio) wszelkiego rodzaju stara się pokazać: „Jestem mądry i piękny, ale nie rozumiem, po prostu nie doceniają takie szczęście jak praca z me! "

W ogóle traktować sytuację odpowiednio. Na spotkaniu z analityk transakcyjny Vadim Pietrowski pojechałem z nadzieją, aby zrozumieć siebie, swoje relacje z innymi ludźmi i nauczyć się spokojnie i obiektywnie przyjąć krytykę.

Critic w sobie

Co to jest - wysoka samoocena i niezdolność do obrony swojego stanowiska, poglądy? A może mam po prostu nauczyć się akceptować jako fakt: władze muszą przechowywać podwładnych w dobrej kondycji, a robi tak, jak tylko może, poniżanie, na przykład, ich osiągnięć i wysiłków.

„A jednak, gdy szef jest niezadowolony z pracy, w którą zainwestowaliśmy dużo pracy, oprócz rozmowy na ten temat, nie dbając o poprawność oświadczeń, boli mnie. Aby odzyskać, muszę dużo siły psychicznej „- I skarżą Vadim Pietrowski.

Ale on nagle powiedział: „krytykować sobie znacznie silniejsze niż przełożonych”. I oferuje transfer do innego fotela: „Wyobraź sobie teraz w skórze swojego wewnętrznego krytyka. Jak się czujesz? "

Doceń siebie - to wydaje się tylko w jednej części swojej osobowości. Inne - zmiany i stale krytykuje

W pokoju okrągły stół i trzy krzesła, z których każda (mówi analityk) Będę teraz usiąść i poczuć inny wcielenie jaźni. A jeśli zajdzie taka potrzeba - i nieznane postacie, które najbardziej pomysłowy sposób, aby pasowały do ​​mojego życia.

„Tak, to nie jest we mnie mówi krytyk i redaktor, korektor, który pomaga nie popełniać błędów - zaprotestowałem. - Jest o wiele ostrzejsze niż czuję w sobie Tołstoja Natasha Rostova którzy prawie pocałował swoje odbicie w lustrze: „Co za kochanie to Natasha!”

Doceń siebie, być dobrym dla siebie - to wydaje się tylko w jednej części swojej osobowości, podkreśla Vadim Pietrowski. Inne - edycja, cenzor i ciągle krytykuje cię. A kiedy ten wewnętrzny krytyk dołącza zewnątrz, istnieje chór głosów, że nie można ignorować. „Chcę, aby zrozumieć swój wewnętrzny cenzor. Co powiedział? „- wymaga od terapeuty.

Wstać dla siebie w pracy

między rodzicem a dzieckiem: aby odnaleźć swojego dorosłego

I wtedy dla mnie zaczyna się niewygodne, które już przeszły na treningu psychologicznego, - mam wrażenie, jakby mam wewnętrznego cenzora, i na jego rzecz muszę powiedzieć teraz. Prawdopodobnie trochę artyzmu we mnie, a wszystko to wypowiem, nie dla siebie, ale dla bohatera, wydaje mi się nienaturalne, fałszywe.

Jeszcze zacznę: „Nastya, w każdej edycji, gdzie można przyjść, najpierw się zachowywać jak niepewnego uczennica kto dorabia jako kurier, i boi się nawet do ściany w biurze, nie mówiąc już o personelu. Mistrz, przejdź do drugiej skrajności - można stracić oko, ostrożność staje się zbyt otwarte dla wszystkich, jakby pracowała tu od wielu lat. Odległość między tobą a innymi ludźmi nadmiernie zmniejszona. "

W budowaniu relacji w pracy z perspektywy dorosłych, jesteśmy celem i działać niezależnie

„Niedobór-biust, deficyt-redundancja: masz zbyt mało - a za chwilę jest zbyt dużo” - mówi Vadim Pietrowski. I to doprowadza mnie do klasycznej triady analizy transakcyjnej: rodzic-dziecko-dorosły.

Wyjaśnia: „W Tobie jest posłuszny mówi obrażony dziecko, a następnie natychmiast, - wymagający i uparty rodzice. Między tymi państwami nie jest pozycja dorosłych, którzy widzą sytuację, co to jest, analizować, porównywać, a co najważniejsze - nie bój się popełniać błędy, a nie opierać się na fakcie, że cała jego praca byłaby sukcesem. Budowanie relacji w pracy z tego stanowiska, jesteśmy w stanie zrozumieć cel i jak, na przykład, odpowiadające tej pozycji, która jest zaangażowana w poszukiwaniu kompromisu, działających niezależnie od siebie. "

I stało się boleśnie żal podłogi, że jeśli nie mieszkają dorosłe życie, a ja zaczynam się okazać odwrotny terapeuty: „Rozumiem, że nie może istnieć sam między pracą a rodziną. Niedawno powiedziałem sobie: to jest konieczne, aby aktywnie odpocząć od obu, kupiłem abonament do klubu fitness i teraz idę do basenu i siłowni, a ja lubię to ".

„Nawet kiedy mówisz przyjemności używasz słowa” powinien „- od razu zauważa Piotr. - Jakby przed (lub raczej, że dziecko w was) nie pozwalają na zbyt wiele ".

Nie wyrośli i sterowanie głosem wymagających rodziców zaczął wydawać w tobie

Oczywiście, myślę sobie, nie jest dozwolone! Nasza rodzina nie może być coś, co nie czytają, nie patrz, nie wiem ... Na przykład, miałem pięć lat, kiedy mój dziadek dowiedział się, że nie znają twórczości Lermontowa, i zaczął czytać „Pieśń Merchant Kałasznikowa”. Próbowałam uciec, bo piosenka o czymś dość straszne, ale przywiązał mnie do krzesła z ręcznikiem i zmuszony słuchać do końca.

„To była dziewczynka Nastya i rodzina, dorośli z ich sztywnych postaw, co jest dobre, a co złe, - analizuje sytuację Vadim Pietrowski. - Ty dorastał i sterowanie głosem wymagających rodziców zaczął wydawać w was. Jak się czujesz? "

„Musimy przyjąć postawę rodzicielską wobec wszystkich członków mojej rodziny - wyznaję. - Ponadto, rozmawiałem i jako rodzice - redaktor naczelny jednego z projektów internetowych. To prawda, to było pozytywne doświadczenie: byłem oszczędny nadzorca, motywowanie podwładnych, aby być kreatywnym i chronić je przed zarządzaniu firmą ".

„Jest to bardzo pozytywne doświadczenie, ponieważ przyszedł razem i silny rodzic i małe dziecko, spontaniczny, kreatywny, zabawa - mówi Vadim Pietrowski. - A w tle tego połączenia „w tym” Osoba dorosła, która zawsze słuchać i starać się zrozumieć, jest zachęcanie do kreatywności i mobilności pracowników, aby je chronić. Myślę, że praca, którą były wygodne. "

Wstać dla siebie w pracy

: "Chcę być sobą!"

I znowu przeszczepione. Vadim Pietrowski mówi: „Tu siedzi Nastya, a tu jestem, jako pracodawcy lub w ogóle pewnej osoby stanu. Czeka cierpliwie, a kiedy skończę mówić. Miała nieobecny wyraz. I chcę Nastya aktywnie słuchał mnie. Oznacza to, że nie przesądzoną słuchania, a nie kłócić i nic konsultacji, ale daje mi okazję do wyrażenia swoich pomysłów i bycia wysłuchanym. "

Cóż, wygląda na to, że naprawdę trzeba zmienić nastawienie do życia i innych. „Co chcesz w rzeczywistości?” - pyta analityk.

Sformułowanie dostać mi wymuszone, ale szczere. „Chcę być bliżej niego. Spud jego ego ... „- mówię coś, co nie pozwoli sobie w obecności krewnych lub przyjaciół. - Kto jest w was chcieliby „spud” swoje ego?

- „Pęd pochodzi z dzieckiem, który miał zbyt wiele powinności. Zrozumienie tego, co muszę wrócić do siebie - przez rodziców, którzy stale monitoruje i nalegał. I jasne, prawdopodobnie przez dorosłych, którzy obiektywnie ocenić, co dzieje się teraz do mnie i jest gotowy do podjęcia wyważonej, właściwego rozwiązania.

Vadim Pietrowski znowu prosi mnie do zmiany miejsca. Teraz - Nastya-wyimaginowane dziecko, i psychoanalityk pyta ją o cenionych pragnień. Mój głos mimowolnie zmienił, stając się przenikliwy i nieco kapryśny. Ale to jest bardziej uczciwy reinkarnacja, mogę śmiało powiedzieć, że ja dobrze pamiętam z mojego dzieciństwa:

„Chcę miałem własnego psa lub inne zwierzę, tylko moja, że ​​jestem odpowiedzialny za to. I chcę być z dala ode mnie nie wymagał, aby być bardziej stroma mojego kuzyna, bo był starszy ode mnie o trzy lata, mądrzejszy i silniejszy. Chcę być sobą. Chcę odpocząć i nauczyć się na cztery i pięć. Może z dwóch trójek - ile wychodzi. A nie siedzieć w lecie na letniej rezydencji, czytanie zestawu arkuszy „nowy świat”, i przyjaciele przemierzają zakurzoną Moskwę, aby komunikować. "

Leczenie za pomocą analizy transakcyjny nie może trwać zbyt długo. Poradnictwo jeszcze nie może ograniczać się do jednego spotkania

Wadim Pietrowski podnosi: „Chcę iść tam, gdzie chcę i komunikować się z tymi, z którymi chcę robić to, co chcę. I żyć na co dzień do maksimum. A nie „musi”, tylko słowo „chcę”, czy raczej „chcą” razem - Nastya-dużego i małego Nastya”.

Ale w tej chwili dwie panie nagle przestały mnie interesować.

Powinni, pretensje i roszczenia są mi znane. Mamy trochę czasu rozmowy z działaniem analityka że należy podjąć, aby żyć w zgodzie z nimi. Ale to działa jak stycznej, przez mojego umysłu, ponieważ nie może pomóc mnie z powrotem do „trzeba zrobić”, z którego stara się pozbyć. Byłem trochę zakłopotany, że nie udało się pojedynczą sesję przezwyciężyć ten problem, że przyszedłem do Vadim Pietrowski. Ale on mnie uspokaja: „Terapia z analizy transakcyjnej nie powinien być zbyt długi, zadaniem analityka - uwolnienie klienta od problemów jak najszybciej. Poradnictwo jeszcze nie może ograniczać się do jednego spotkania. Zazwyczaj przedmiotów - 4-6-godzinne sesje dwa ".

Wychodzę z Vadim Pietrowski, a wszystkie moje myśli włączone do tej tajemniczej osoby dorosłej, która myślałem tylko na spotkaniu z terapeutą. A dorosły mi bardzo miło.

Były uciążliwe poczucie, że żyję życiem kogoś innego, w którym wszystko jest po prostu wzdłuż punktów w Hamburgu, a zatem nie mogą być szefowie krytykę, niepowodzeń i błędnych posunięć, pozwól mi odejść. Myślę, że „obejmuje osoby dorosłej” - jest to bardzo ekscytujące doświadczenie.

„Ja zaryzykowałem do roli lidera”

Marina, 50 lat, kierownik kierunku PR

Wstać dla siebie w pracy

„Piętnaście lat temu pracował jako PR-manager jednej z rosyjskich firm IT. Z wykształcenia jestem chemikiem i właśnie zaczyna się rozwijać technologie informatyczne. Raz na reprezentatywnej forum było mówić jeden z menedżerów firmy. Ale nie wrócił z podróży, i miałem do „zamknąć wnękę”.

Byłem bardzo przestraszony, ale było jasne, że udaje mi do reakcji publicznej. Ponadto żaden z uczestników, którzy nie znają mnie osobiście, nie podejrzewał, że w głębi duszy nie rozumiem tematu. I wtedy zdałem sobie sprawę, że mogę promować żadnej technologii projektu. Najważniejsze - aby mieć pewność co do jakości produktu, jego unikalne właściwości i szanować publiczność, co jest dostępne.

Z biegiem czasu zdałem sobie sprawę, że jest gotowa do planowania projektów „od i do” pracy nad dyrektywami z wyżej nie był zainteresowany. I postanowiłem zaryzykować ponownie, chociaż było wiele wątpliwości - wraz z kolegą, aby otworzyć własną agencję PR-. A dla mnie pełnić nową rolę lidera: aby stymulować kreatywność pracowników, aby uczyć ich odpowiedzialności za wynik. Nie było łatwo podjąć firmy na szczeblu międzynarodowym reputacji wiarygodnego partnera powstała w ostatnich latach. Do tej pory byłem głęboko zranić sytuację, w której, aby wygrać konkurs ludzie pójść do dezinformacji i fałszerstwa, wykorzystując połączenie. Jeśli mówię, że pracuję bardzo dużo, nie przesadzajmy. Tylko całkowite zanurzenie przynosi przyjemność pracować i daje wynik z których rodzi się z poczucia własnej wartości: „Zrobiłem to” W obliczu dużej liczby ludzi, przede wszystkim respektować ich profesjonalizm, zainteresowanie, nie obojętność, poświęcenie, odpowiedzialność za wynik i zdolność widzenia krokiem naprzód. To nie zależy od statusu - konkurenta, pracownika lub partnera”.

Na eksperta

Wadim Pietrowski - „Wyższej Szkoły Ekonomicznej” psycholog, doktor nauk psychologicznych, profesor Wydziału Psychologii, Wydział Nauk Społecznych NRU Bardziej szczegółowe informacje na swojej stronie internetowej.